Kronika

Ćwiczenia duchowe 9-12.11.2017

W dniach 9-12.11.2017 r. odbyły się ćwiczenia duchowe, które poprowadziły dla nas Siostry ze Zgromadzenia Córek Miłości Miłosiernej z Madrytu. Ćwiczenia odbywały się w ciszy. Siostry wprowadziły nas w zagadnienia fundamentalne dotyczące duchowości człowieka głównie wg św. Ignacego Loyoli. Bóg zapraszał nas od samego początku do przyjęcia łask i tego wszystkiego co dla nas przygotował. Siostry przypomniały nam, że to Maryja jest kierowniczką duchową naszych ćwiczeń. Od Maryi możemy uczyć się od zaufania i powierzania się Bogu. Bo będąc w rękach Boga nic złego nie może nam się stać. Omawiane treści mogliśmy „przetrawić” przed Najświętszym Sakramentem. JEZUS ukryty w hostii za każdym razem dotykał serc uczestników. Nie mogliśmy rozmawiać miedzy sobą, ale za to mogliśmy powierzyć nasze przemyślenia  Bogu. Mogliśmy też rozmawiać z Siostrami, prowadzącymi ćwiczenia, umawiając się na indywidualne rozmowy z jedną z pięciu sióstr. 

 

Św. Ignacy mówi, że czlowiek zostal stworzony, żeby uwielbiać, oddawać chwałę i służyć Bogu swojemu Stwórcy. Wypełniając Bożą wolę w naszym życiu przyjmujemy i akceptujemy Boży plan na nasze życie, który ma służyć naszemu dobru i w efekcie mamy być prawdziwie szczęśliwi. Bóg chce dla nas wszystkiego co najlepsze, chce naszej świętości. I chce nam towarzyszyć w naszej codzienności byśmy na drodze życia doskonalili się w miłości, gdyż zostalismy stworzeni z miłości i do miłości. Chrystus zaprasza nas byśmy nasze chrześcijaństwo i wiarę przeżywali sercem. Na tych ćwiczeniach zostaliśmy zaproszeni do codziennej i wytrwałej modlitwy sercem, która pozwala spotkać się naszej duszy z duszą samego Boga. 
Cały weekend był pięknym czasem. Mogliśmy zanurzyć się w Bożej Miłości.  Uczyliśmy się od Maryi jak ufać i tak jak Ona mogliśmy wypowiedzieć swoje „tak” wobec Bożych propozycji.  
 
Siostry to najprawdziwsze Córki Miłości Miłosiernej 😉 miały dla nas niesamowite pokłady miłości i cierpliwości. Poza tym, że nasze dusze karmione były Słowem Bożym i Bożą obecnością, to nasze ciała mogły zasmakować urozmaiconych potraw i deserów. Jedząc wprost czuć było miłość z jaką zostały przygotowane. Aż żal było wyjeżdżać. 
 
Najdłuższy i najciekawszy zarazem czas ćwiczeń dopiero przed nami 🙂 To czas wdrażania w życie tego co odkryliśmy i czego nauczyliśmy się podczas tego weekendu. Każdy z nas jest powołany do miłości, ale to z Bogiem mamy odkrywać sposób w jaki mamy realizować ten cel. Będzie ciekawie 😉 
 
 
Chwała Panu za ten weekend, tak obfity w łaski i prezenty 🙂

 

Powrót